fbpx
efekt hawthorne

Efekt Hawthorne’a w inżynierii jakości. Jak go wykorzystać?

W dwudziestoleciu międzywojennym Elton Mayo, australijski psycholog z Harvard Business School, dokonał odkrycia, które zrewolucjonizowało badania nad zachowaniami ludzkimi, a także okazało się jednym z najskuteczniejszych metod na ulepszenie własnych wyników i sukcesów w różnorodnych aspektach życia, włączając w to inżynierie jakości. Ośmioletnie studium, które Mayo zapoczątkował w 1924 roku, pozostaje do dzisiaj jednym z najbardziej rozpoznawalnych eksperymentów przemysłowych w annałach socjologii, choć rzadko jego wnioski są świadomie aplikowane do inżynierii jakości. Sto lat od eksperymentu i jego epokowych wniosków stanowi doskonałą okazję, aby podjąć ten temat ponownie i zobaczyć, jak może on wspierać nas w podejmowaniu lepszych decyzji.

Proszę robić zmiany! Pan Mayo PATRZY!

Historia rozpoczęła się blisko sto temu na przedmieściach Chicago, w zakładach Hawthorne, produkujących sprzęt telefoniczny i komponenty telekomunikacyjne. Zakłady te były częścią wówczas legendarnego koncernu Bell Systems, pod egidą AT&T.

Zakład Hawthorne odnosił sukcesy, lecz stawał przed problemem zauważalnie niskiej efektywności pracowniczej, szczególnie wobec wzrostu zamówień od Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych.

Dlatego właściciele postanowili zatrudnić Eltona Mayo, aby znalazł efektywny sposób na zwiększenie produktywności zespołu. Ta decyzja odmieniła los nie tylko samej fabryki, ale również całych dziedzin psychologii i socjologii.

Początkową strategią Mayo była zmiana oświetlenia w zakładzie. Zakładał on, że poprzez zwiększenie ilości światła, pracownicy będą pracować szybciej i dokładniej. Założenie to okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż produktywność znacząco wzrosła. Naukowiec wraz z zespołem rozpoczęli testowanie kolejnych hipotez.

Kolejnym etapem było wprowadzenie przerw na posiłek dla pracowników, co w tamtych czasach nie było standardową praktyką. Skutkowało to kolejnym znaczącym wzrostem efektywności.

Mayo następnie postanowił sprawdzić, który z wprowadzonych czynników miał większe znaczenie, obniżając poziom oświetlenia. Ku jego zdziwieniu, efektywność pracy ponownie wzrosła.

Zaintrygowany Mayo podzielił pracowników na grupy kontrolne, wycofując u niektórych wprowadzone wcześniej przerwy na posiłki. Efekty? Produktywność ponownie wzrosła.

W dalszych etapach badania, zmieniano także godziny pracy oraz inne elementy, jak układ sprzętu w pracowni czy czystość na stanowiskach. Zawsze rezultatem była poprawa efektywności.

Ostatecznie, gdy wszystkie warunki pracy zostały przywrócone do stanu pierwotnego, efektywność ponownie wzrosła, choć tym razem tylko tymczasowo i nieznacznie.

Eksperyment, który trwał do lat trzydziestych, ujawnił, że oświetlenie i testowane rozwiązania nie miały znaczenia. Co się liczyło, to dowolna zmiana w otoczeniu oraz samo uczucie bycia obserwowanym przez naukowców, co miało wpływ na poprawę warunków pracy.

W wyniku dalszych badań Mayo udowodnił, że świadomość bycia obserwowanym zmienia zachowanie ludzi. Jeśli do obserwacji dołączona jest jakakolwiek zmiana warunków, efekt ten się potęguje.

To odkrycie z przeszłości przewróciło do góry nogami metody przeprowadzania badań i eksperymentów z udziałem ludzi. Jednak jego największą mocą jest to, że świadomość efektu Hawthorne’a umożliwia wykorzystanie go do osiągania osobistych celów jak i również zapewnienia jakości w firmie produkcyjnej.

Efekt Hawthorne’a w inżynierii jakości. Jak go wykorzystać?

Efekt Hawthorne, choć odkryty blisko sto lat temu, wciąż stanowi nieocenione narzędzie w rękach inżynierów jakości odpowiedzialnych za procesy produkcyjne. Przypowieść o zmianach w zakładach Hawthorne pokazuje, jak istotny jest czynnik ludzki w każdym procesie produkcyjnym. Inżynier jakości, mając na uwadze „patrzenie Pana Mayo”, może wykorzystać tę wiedzę, aby nieustannie poprawiać warunki pracy i motywować zespoły.

Zastosowanie efektu Hawthorne w praktyce może przyjmować różnorodne formy. Po pierwsze, regularne przeglądy i modyfikacje w procesie pracy – nawet te pozornie małe, jak zmiana rozmieszczenia narzędzi czy wprowadzenie krótkich przerw – mogą znacząco wpłynąć na zwiększenie JAKOŚCI! Kluczowe jest tu budowanie świadomości wśród pracowników, że są obserwowani i że ich praca jest ważna. Taki podejście zwiększa zaangażowanie i motywację do efektywniejszego działania.

Po drugie, inżynier jakości może wykorzystać efekt Hawthorne do wprowadzania innowacji i testowania nowych metod pracy. Regularne eksperymenty, nawet te niezmieniające bezpośrednio procesów produkcyjnych, mogą prowadzić do nieoczekiwanych odkryć dotyczących efektywności pracy. Ważne jest, aby pracownicy byli świadomi tych eksperymentów i rozumieli ich cel, co zwiększa poczucie ich własnej wartości i wpływu na wyniki pracy.

Wreszcie, efekt Hawthorne podkreśla znaczenie komunikacji i relacji międzyludzkich w miejscu pracy. Inżynier jakości, wychodząc poza techniczne aspekty procesów, powinien również skupić się na budowaniu silnych, pozytywnych relacji z pracownikami. Rozumienie i docenianie ich pracy, słuchanie ich opinii i sugestii, a także transparentność w komunikowaniu zmian, wszystko to przyczynia się do lepszego klimatu pracy, który z kolei wpływa na jakość i efektywność produkcji.

W ten sposób, wykorzystując efekt Hawthorne, inżynier jakości nie tylko poprawia warunki pracy, ale również buduje kulturę ciągłego doskonalenia, w której każdy pracownik czuje się ważny i doceniany. To z kolei przekłada się na lepsze wyniki produkcyjne i wyższą jakość wyrobów, co jest ostatecznym celem każdego procesu produkcyjnego.

Podsumowanie

Efekt Hawthorne, odkryty blisko sto lat temu, przypomina nam, że warto wprowadzać zmiany i eksperymentować w procesach produkcyjnych, nawet gdy wydaje się, że wszystko funkcjonuje dobrze. Przeglądy, innowacje i dbałość o relacje międzyludzkie nie tylko zwiększają produktywność, ale również budują kulturę ciągłego doskonalenia. Przykład zakładów Hawthorne pokazuje, że nawet proste zmiany mogą mieć znaczący wpływ na morale i efektywność zespołu. Dlatego, niezależnie od tego, czy są ku temu widoczne przesłanki, czy nie, warto podejmować świadome działania na rzecz poprawy – „Pan Mayo patrzy”, a efekt jego obserwacji wciąż ma moc inspirować do pozytywnych zmian w każdym środowisku pracy.